Jak przygotować skórę do jesiennej kuracji
Wrzesień to najlepszy moment w roku na mocniejsze zabiegi. Trzy tygodnie przygotowania decydują o tym, jak skóra je zniesie.

Od października do marca skóra nie jest już eksponowana na intensywne słońce, a to jedyne okno w roku na peelingi średniej głębokości, terapię retinoidową i lasery. Ale zabieg wykonany na nieprzygotowanej skórze daje słabszy efekt i większe ryzyko podrażnienia. Poniżej — co zrobić w trzy tygodnie przed startem.
Trzy tygodnie przed
Odstaw eksperymenty. To nie jest moment na wprowadzanie trzech nowych kosmetyków naraz — jeśli skóra zareaguje, nie będziesz wiedziała na co. Zostaw to, co działa, i nic nie dokładaj.
Dwa tygodnie przed
Wprowadź preparat przygotowujący, jeśli twoja kosmetolożka go zaleciła. Zwykle to niskie stężenie kwasu lub składnika rozjaśniającego, stosowane co drugi wieczór. Zadaniem tego etapu jest przyzwyczaić skórę, a nie już ją zmieniać.
Tydzień przed
- Odstaw retinol i mocne kwasy.
- Nie rób depilacji woskiem na obszarze zabiegowym.
- Nie planuj wizyty na dni okołomiesiączkowe, jeśli wtedy jesteś bardziej wrażliwa.
- Nie opalaj się — także w solarium i przez szybę w aucie.
Dzień przed
Nawilżaj i nic więcej. Żadnych masek złuszczających, szczoteczek, gorących kąpieli. Skóra ma być spokojna i nienaruszona.
Czego nie robić przez cały ten czas
Nie zaczynaj kuracji tuż przed ważnym wydarzeniem. Najczęstszy błąd, jaki widzimy: pierwszy mocniejszy zabieg dwa tygodnie przed weselem. Nawet jeśli wszystko pójdzie dobrze, będziesz się denerwować, a to nikomu nie służy.
Nie zaczynaj też serii, jeśli wiesz, że przez najbliższe trzy miesiące nie będziesz miała czasu na regularne wizyty. Przerwana w połowie kuracja to wydane pieniądze bez efektu — lepiej przesunąć start o miesiąc niż porzucić serię po drugim zabiegu.
Kiedy przyjść na konsultację
Najlepiej w sierpniu lub na początku września. Wtedy jest czas na przygotowanie skóry i na rozłożenie serii tak, żeby zdążyła się zamknąć przed wiosennym słońcem.